Spadkobierca żydowskiej rodziny chce odzyskać kilkadziesiąt nieruchomości

Dział: Aktualności
05/06/2019 - 18:20

Willy Goldberg jest jedynym spadkobiercą przedwojennej żydowskiej rodziny Goldbergów z Radomska. Chce odzyskać majątek. Odtworzył drzewo genealogiczne od 1760 roku, przez kilka lat kompletował dokumenty: księgi hipoteczne, wieczyste, mapy geodezyjne, metryki, akty urodzin i zgonu, weksle, postanowienia sądów. Wyszło mu kilkadziesiąt nieruchomości w Radomsku i okolicach. Podaje ulice: Reymonta, pl. 3 Maja, Kościuszki, Piłsudskiego, Krakowska. Szuka też w Łodzi i Częstochowie, bo i tam rozjechali się przed wojną Goldbergowie. Wszyscy, poza jego ojcem, zginęli w Holokauście. - Ja się nie boję, że tu będzie gorąco, absolutnie. Ja mam prawa - mówi.

Przekopaliśmy się przez archiwalia, odtworzyliśmy historię części pożydowskich nieruchomości w Radomsku. Porównaliśmy dokumentację Goldberga z tą znajdującą się w Archiwum Państwowym w Piotrkowie Trybunalskim. Ustaliliśmy, w jaki sposób mienie pożydowskie trafiało w zarząd miejski. Potwierdziliśmy, że okresie 1945-1948 w Radomsku 37 nieruchomości zwrócono byłym żydowskim właścicielom lub ich spadkobiercom a 189 przeszło pod zarząd samorządu. Jeśli jakieś roszczenia Willy Goldberga są zasadne, to właśnie do tego majątku.

Czytaj w najnowszym numerze Gazety Radomszczańskiej.

JEDYNKA 6 06

O czym jeszcze piszemy?
Opinia we własnej sprawie. Miejski radny Andrzej Otoliński został członkiem Miejskiej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Będzie, wspólnie z komisją, opiniować wnioski o przyznanie koncesji na alkohol. Ale sam prowadzi bar, gdzie można kupić piwo i też musi mieć koncesję. Będzie opiniować sam sobie?
Całe życie bez prądu. Tak żyje Józefa Frączyk. - Jak powstawała Mała Wieś, podłączyli prąd, tylko o nas zapomnieli. Wtedy bez prądu zostały cztery domy. Tych domów już nie ma. Nie było prądu, więc uciekli. Zostałam tylko ja – mówi.
Sam jak rodzic emigranta. - My tu zostaliśmy z mężem jak dwie sowy, w dużym domu, który zbudowaliśmy z myślą o dzieciach i wnukach. Oni prawdopodobnie nigdy nie wrócą do Radomska. - O rodzicach, którzy dzieci wyjechały z Radomska
Do ptaków lornetka, do owadów lupa. Rafał Wieloch z Płoszowa interesuje się przyrodą odkąd pamięta. Dziś ma niespełna 30 lat. Poznaje przyrodę naszych okolic i wie o niej naprawdę wiele
Co z obwodnicą? Nic. Południowej części nie ma się co spodziewać wcześniej niż za kilka lat. Jak dobrze pójdzie, i nikt nie zaprotestuje.
Tylko RKS. Gorące informacje z radomszczańskiego klubu.

Mamy dla Was, Drodzy Czytelnicy, jeszcze jedną informację. Kiedyś musiał nadejść ten dzień. Po niespełna 18 latach zdecydowaliśmy się podnieść cenę Gazety Radomszczańskiej. Ostatni raz taki krok wykonaliśmy 2 sierpnia 2001 roku. Cena wzrosła wtedy ze 1,70 do właśnie 2 zł. Przez ten czas zmieniały się rządy, samorządy, zmieniały media, wyrósł internet, a świat przyspieszył. W ostatnich latach bardzo się zmieniliśmy, co - tu dla Was podziękowania - przysporzyło nam nowych Czytelników i Reklamodawców. Chcemy więcej. Chcemy wciąż się poprawiać, rozwijać i inwestować. Stąd podwyżka.
Od czwartku Gazeta Radomszczańska kosztuje 2,60 zł. Mamy nadzieję, że nie będzie to dla Was barierą, by ciągle być z nami.

Wydanie od czwartku w punktach sprzedaży, e-wydanie na radomszczanska.pl