Hejt na matkę: „Ludzie milkną, jak wchodzę do sklepu. SMS-y też dostaję. Czytam, nie kasuję"

Dział: Imprezy
07/11/2020 - 16:40
- Kiedy wchodzę do sklepu wszyscy milkną. Zaczynają mnie obgadywać, jak tylko wyjdę. Jeśli oddałabym dzieci, powiedzieliby, że jestem wyrodną matką. A przecież ja nie walczyłam o nowy dom, tylko o swoje dzieci. Tacy są ludzie. Na szczęście nie wszyscy - mówi pani Magdalena z Wierzbicy. Fakt, że ktoś postanowił podarować jej dom, wielu doprowadził do furii
Janusz Kucharski Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

„Patologia”. Tak piszą o pani Magdzie i jej dzieciach. Uważają, że nic jej się nie należy. A już na pewno nie nowy dom. „Bo go wyżebrała”, a inni muszą pracować całe życie i nikt im niczego nie daje za darmo. „A tym darmozjadom z nieba spadł”. Taki mniej więcej przekaz można wyczytać z komentarzy. Co ciekawe, piszą je praktycznie te same osoby. 

Można współczuć,

Pozostało 90 % tekstu
Jesteśmy najbardziej radomszczańscy na świecie

Czytaj Gazetę Radomszczańską gdziekolwiek jesteś