Dyrektorzy szkół przychylni strajkowi. Dyrektorem się bywa, nauczycielem jest

Dział: Polityka
05/04/2019 - 08:05

Strajk nauczycieli 8 kwietnia wydaje się nieuchronny. Dzieci szczęśliwe z perspektywy wolnych dni, rodzice niezadowoleni z zaistniałej sytuacji. A co na to dyrektorzy szkół, którzy odpowiadają za swoje placówki i przebieg egzaminów? Spytaliśmy.

strajk szkola 1

Dyrektor Elektryka Adam Jałkiewicz sam strajkować nie może, jednak rozumie nauczycieli. Jako dyrektor zabezpiecza szkołę, ma nadzieję, że strony związkowe dogadają się z rządem. Jak podkreśla, każda grupa zawodowa ma prawo strajkować i wszystko przebiega zgodnie z prawem. A dopiero w poniedziałek przekonamy się, ilu nauczycieli faktycznie przystąpi do strajku. Fakt, były referenda, jednak nie są one kompletną informacją. Co ciekawe Elektryk był jedną z nielicznych szkół w powiecie, która przystąpiła do strajku 31 marca 2017 roku.

Marek Biesiada, dyrektor PSP nr 1, nie ukrywa, że nie wie, czego może się spodziewać. O tym, że jego szkoła przystąpi do strajku dowiedział się od Związku Nauczycieli Polskich. Jednak podkreśla, że jeśli dojdzie do niego, będzie współpracować z komitetem strajkowym.

Jak mówi Wojciech Grajkowski, dyrektor PSP nr 6, dyrektorzy i nauczyciele mają ze sobą wiele wspólnego i dogadują się. Jednak jako dyrektor wypełnia wszystkie swoje obowiązki i robi wszystko, żeby w jego szkole doszło do egzaminów.

Dyrektor I Liceum Ogólnokształcącego Renata Kosela nie chce wypowiadać się w sprawie strajku w jej szkole.

Dyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 Ewa Grodzicka ma nadzieję, że strajku uda się uniknąć. Ewentualny spór zbiorowy bardzo zdezorganizuje pracę. 8 kwietnia pracownicy będą podpisywali listy, czy przystępują do pracy, czy akcji strajkowej.- Z tego co mi wiadomo, każdego dnia ewentualnego strajku będą takie listy - mówi Ewa Grodzka. - Jako nauczyciele rozumiemy ich postulaty. Nauczycielem się jest, dyrektorem się bywa. Nauczyciele mało zabierają, a dużo pracują. Jednak strajk wprowadzi duży chaos w życie szkoły. Nasza placówka jest w o tyle dobrej sytuacji, że nasza młodzież jest już prawie dorosła i nie potrzebuje takiej opieki jak w podstawówkach, ale cały czas mam nadzieję, że strony związkowe dogadają się z rządem i strajku uda się unikną.