Dyrektor SOSW Katarzyna Morga: jestem ostatnią osobą, która wycięłaby zdrowe drzewo!

Dział: Tylko u nas
03/02/2020 - 10:06

Dyrektor Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego: jeszcze nic się nie wydarzyło, a już rozpętała się burza. Jestem ostatnią osobą, która wycięłby zdrowe drzewo! Te, o którym mowa, dają moim dzieciom cień w upalne dni. Żadna decyzja jeszcze nie zapadła, to była dopiero analiza.

 topole sosw 2

Informacja o wycince siedmiu drzew na terenie ośrodka pojawiła się podczas ostatniej sesji Rady Powiatu. Wicestarosta Jakub Jędrzejczak potwierdził, że dyrektor Morga wystąpiła o możliwość wycięcia siedmiu drzew, dwa z nich zagrażają bezpieczeństwu i tu nie mam dyskusji, co do pozostałych, to wnioskuje o to wspólnota mieszkaniowa.

W sobotę pojawiła się informacja, że powodem wycięcia zdrowej i największej topoli jest koszt wynajęcia tzw. zwyżki. Wicestarosta Jędrzejczak w komentarzu zapowiedział, że będzie rozmawiał z dyrektor SOSW. Bo zdrowych drzew bez powodu wycinać nie da.

- To była jakaś wielka burza, a ja jeszcze żadnej decyzji w sprawie wycinki nie podjęłam - mówi Gazecie Katarzyna Morga. - Mnie nie trzeba przekonywać, bo jestem przekonana i wiem jak ważne są dla nas drzewa. Argument, że chcę wyciąć topolę, bo nie mam pieniędzy na zwyżkę, to bzdura. Owszem, powiedziałam, że koszty pielęgnacji są ważne, ale podkreśliłam, że zawsze najważniejsze będzie dla mnie bezpieczeństow naszych uczniów, nauczycieli i mieszkańców bloków, naszych sąsiadów. I dlatego wystąpiłam do starosta z wnioskiem o analizę w sprawie drzew.

Jak mówi dyrektor Morga, nie jest ona specjalistą w stemacie pielęgnacji drzew, dlatego poprosiła urzędników miejskich i tych powiatowych, żeby powiedzieli ocenili, czy i ile drzew trzeba ewentualnie wyciąć. - Moja prośba o analizę dotyczyła nie siedmiu a znacznie większej liczby drzew. Panie z UM powiedziały, że te drzewa można uratować, ludzie z wydziału ochrony środowiska ze starostwa także.

W tej chwili dyrektor Morga analizuje oferty od firm, które zajmują się pielęgnacją drzew i nie wykorzystują do tego ciężkiego sprzętu, który mógłby zniszczyć trawniki. Mają w ofercie dendrologów alpinistów. Katarzyna Morga dodaje, że topola wymaga fachowych cięć, a te dokonywane co roku na wniosek wspólnoty, może nie do końca takie były.