Biegacze się rozbiegli. „Grupy konkurują, każda chce się jakoś wykazać"

Dział: Aktualności
11/09/2021 - 09:50
Biegających radomszczan przybywa, stowarzyszeń biegowych także. Każde stawia sobie za cel organizację własnego biegu firmowanego. Takich małych imprez przybywa, brakuje sztandarowych. Widzą to już biegacze. Robert Gołębiewski: - Nie ma u nas jednego biegu, jak w Piotrkowie, gdzie mają swój półmaraton. Tam startuje ponad pięćset osób. Podobna liczba w Bełchatowie na „Piętnastce”. A Radomsko? U nas wszystkie są na skalę powiatową
Katarzyna Snochowska, Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. 

Bieganie na dobre zaczęło się w 2013 roku. Wówczas zorganizowano po raz pierwszy „Memoriał Szymańskiego”, pierwszą biegową imprezę w Radomsku. Z czasem środowisko biegowe się rozrosło. Obecnie w samym Radomsku odbywa się rocznie kilkadziesiąt biegów. Cieszą się popularnością.

- Zapotrzebowanie na biegi jest w Radomsku bardzo duże. Stąd liczba imprez. A każdy bieg kreuje świadomość mieszkańców w zakresie dbałości o swoje zdrowie i zachęca do biegowych form aktywności - mówi Robert Sztangreciak, wicedyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Radomsku.

Czy imprez jest za dużo?

- Skoro jest zapotrzebowanie i listy biegowe są zapełnione, to znaczy, że nie jest ich za dużo - mówi Anna Cudak z Rozbiegajmy Radomsko.

Rosną ambicje samych biegaczy. I wymagania w stosunku do poziomu organizacji imprez. - Radmagedon ma bardzo dobrą opinię. Nawet już ogólnopolską. Przyjeżdżają ludzie z Częstochowy, Bełchatowa, ze Śląska - mówi Mariusz Małachowski z Rundomsko.

Radmagedon to wydarzenie zyskujące na

Pozostało 90 % tekstu
Jesteśmy najbardziej radomszczańscy na świecie

Czytaj Gazetę Radomszczańską gdziekolwiek jesteś