Andrzej Chodura, z wyglądu bokser. „Nikt nie wie, dlaczego został zabity"

Dział: Treść płatna
02/05/2021 - 06:40
Wokół jego śmierci narosło nie tyle wiele legend, co domysłów. Nikt nie wie jak i dlaczego zginął Andrzej Chodura, dyrektor szkoły i jednocześnie przewodniczący Miejskiej Rady Narodowej. Do dziś opowiada się różne wersje
Tomasz Nowak, Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. 

Dla jednych był wybitnym pedagogiem, którego śmierć uważano za niezrozumiałą, wręcz szkodliwą społecznie, bo szkolnictwo straciło zaangażowanego nauczyciela. Inni uważają go za typowego komunistę, który siłą i wbrew większości wprowadzał nowy ustrój. Jego życiorys jest znany ogólnikowo. Powiela się jedynie materiały opracowane w 1971 r., kiedy zostawał patronem „Elektryka” i ul. Bugaj nadawano jego imię. Patronował jej do 1990 r. Więcej napisano o nim w rodzinnych stronach niż u nas.

Skromny nauczyciel

Jan Andrzej Chodura (nie używał pierwszego imienia) urodził się 30 października 1900 r. w Oldrzychowicach Kłodzkich. Dziś to Czechy. Gdy miał cztery lata zmarł jego ojciec. Matka, mając już czworo dzieci, wyszła ponownie za mąż za wdowca z dwójką dzieci. W tym małżeństwie urodziło się kolejna trójka potomstwa. Byli protestantami. Rodzice bardzo chcieli, by zdobył wykształcenie i został pastorem. Zaczął naukę w gimnazjum w Cieszynie, ale

Pozostało 90 % tekstu
Jesteśmy najbardziej radomszczańscy na świecie

Czytaj Gazetę Radomszczańską gdziekolwiek jesteś