40-latek ukradł elektryczną hulajnogę, bo chciał nią... dojeżdżać do pracy

Dział: Aktualności
09/07/2020 - 08:36

40-latek ukradł hulajnogę, ale policjanci szybko ją odnaleźli. Pojazd ma GPS i alarm, który można uruchomić zdalnie. Kiedy został włączony od razu było słychać, w którym jest mieszkaniu. 

 hulajnogi

Są na radomszczańskich ulicach od niedawna, a już znalazł się złodziej, który chciał skorzystać z okazji. Radomszczanin nie przewidział, że taki sprzęt jest odpowiednio zabezpieczony.

- W środę 8 lipca po godz. 22.00 dyżurny policji został powiadomiony, że na terenie Radomska została skradziona miejska hulajnoga elektryczna - mówi Gazecie podinspektor Wojciech Auguścik. - Policjanci zostali poinformowani przez pokrzywdzonego, że może ona znajdować się na jednej z ulic w Radomsku, gdyż posiada nadajnik gps, który wskazuje przybliżone miejsce jej położenia.

Policjanci i właściciel miejskich hulajnóg pojechali pod blok, który wskazywał nadajnik.

- Hulajnoga posiada alarm dźwiękowy i świetlny. Po zdalnym włączeniu systemu alarmowego funkcjonariusze usłyszeli i zauważyli sygnały dochodzące z konkretnego mieszkania - mówi policjant. - W mieszkaniu oprócz hulajnogi zastali również 40-letniego sprawcę jej kradzieży. Mężczyzna został zatrzymany, dzisiaj usłyszy zarzut kradzieży. Wartość skradzionego mienia wyceniono na ponad 2000 złotych - dodaje.

Co 40-latek powiedział policjantom? Że wracając z pracy zabrał zaparkowaną na terenie Radomska hulajnogę „pod pachą” i zaniósł ją do swojego mieszkania. - Tłumaczył, że chciał nią dojeżdżać do pracy - mówi podinspektor Auguścik.