Praca dla swoich: „Każda władza przychodzi ze swoją świtą i z tą świtą odchodzi"

Dział: Aktualności
24/01/2021 - 13:10
U nas jest taka konkurencja, takie nierówności społeczne, taki podział na ludzi pierwszego sortu i drugiego, że nie da się egzystować bez znajomości. Ci pierwsi dzwonią po znajomych, że jest robota, bo nie chcą współpracować z tymi drugimi. A ci drudzy, obojętne, jak bardzo byliby wykształceni i doświadczeni, się nie przebiją. To wzbudza zawiść.

GAZETA RADOMSZCZAŃSKA: Będziemy rozmawiać anonimowo?

- Pan wie, kim jestem, ale inni nie muszą. Ja tu mieszkam, żyję i pracuję.

To jak jest z pracą w Radomsku? Można ją dostać tylko po znajomości?

- Właściwie każda praca, którą tutaj dostałam, bądź której nie dostałam, wynikała ze znajomości.

Chodzi o pracę w instytucjach samorządowych czy w prywatnych firmach?

- I tu, i tu. Zarówno w sektorze publicznym, jak i prywatnym zasady są te same. W publicznym proces otrzymywania pracy, choć jest określony przepisami prawa, regulaminami i zarządzeniami, nigdy nie jest weryfikowany. Nikt nigdy nie podjął się sprawdzenia, czy rekrutacja na stanowisko w urzędzie pracy, miasta, w starostwie czy podległych im instytucjach została przeprowadzona właściwie i czy nie decydowały o tym przesłanki inne niż profesjonalne. Czyli

Pozostało 90 % tekstu
Jesteśmy najbardziej radomszczańscy na świecie

Czytaj Gazetę Radomszczańską gdziekolwiek jesteś