25 Jun

Co jest ważniejsze w budżecie obywatelskim - realizacja projektu czy integracja mieszkańców?  Rozmawiają Łukasz Berlanka, Małgorzata Kipigroch i Andrzej Andrysiak

 

Andrzej Andrysiak: Tydzień temu napisałem w „Gazecie” artykuł krytykujący praktykę zbierania pełnomocnictw przez osoby składające wnioski w ramach Budżetu Obywatelskiego. Zadzwoniliście państwo do mnie, że się całkowicie nie zgadzacie z argumentami. Zaproponowałem rozmowę. Siedzimy więc tu w redakcji i rozmawiamy. Zacznijmy od oświadczenia zespołu do spraw budżetu obywatelskiego. W ubiegły poniedziałek skrytykował on praktykę zbierania pełnomocnictw. Robi to większość wnioskodawców. Ja uważam, że to złamanie zasad budżetu obywatelskiego, wy uważacie inaczej.
Łukasz Berlanka (przewodniczący rady rodziców ZSG nr 1, związany z projektem „Boisko dla Jedynki): - Zespół wykonał kawał dobrej roboty. Wprowadził budżet obywatelski do miasta, promował go i zaprosił do niego wnioskodawców.
Budżet to decyzja rady miasta i prezydenta. Zespół to tylko grupka fascynatów. Nie podejmuje decyzji.
ŁB: - Ale to zespół ustalał zasady. Zaprosiliście do zabawy w budżet projektodawców. Wasz cel, czyli zintegrowanie tych 39 osób, które złożyły projekty, został osiągnięty.
Nie chodziło o wnioskodawców, ale o radomszczan.
ŁB: - Ale wnioskodawcy są z Radomska, nie z Warszawy. Zebrała się pewna grupa ludzi, która ma swój cel - chce zrealizować projekt. Zbudować boisko, plac zabaw, zainstalować monitoring, wyremontować chodnik. Każdy projektodawca chce wygrać. Zespół miał swój cel. Teraz niech da działać innym.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież