21 Aug

 Wie pan już, dlaczego przegrał w listopadzie? Refleksja jest matką zwycięstwa, więc dobrze to wiedzieć przed kolejną potyczką.

 - Zawsze jest tak, że trudno wygrać z urzędującym prezydentem.

Słyszałem ten argument wiele razy. Gdyby był prawdziwy, żaden prezydent nie traciłby władzy.

 - Urzędujący prezydent ma wiele instrumentów, które może wykorzystać, aby wywołać np. strach czy obawy przed zmianami.

 Ale to jednak nie jest odpowiedź na pytanie, dlaczego pan przegrał.

 - Rozpowszechniano na mój temat wiele nieprawdziwych plotek i pomówień. Powtarzano na przykład, że nie mieszkam w Radomsku, choć to nieprawda, bo mieszkam od 1991 roku. Mówiono, że jestem Żydem, choć nim nie jestem. Pochodzę z wielodzietnej i katolickiej rodziny.

 Zaraz, przecież to wy przegraliście procesy wyborcze.

 - One pewnie też miały jakiś wpływ, choć uważam, że mieliśmy przesłanki, by mówić to, co mówiliśmy. Zaważyły niuanse, bo tryb wyborczy ma to do siebie, że sprawa rozpatrywana jest w ekspresowym tempie. Zapewne w normalnym postępowaniu sądowym wygralibyśmy.

 Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego każdy z liderów RdR, w kolejności Jerzy Słowiński, Krzysztof Zygma i pan, przegraliście z Anną Milczanowską? Trzy razy. Może coś z waszym stowarzyszeniem jest nie tak i ludzie go nie kupują?

 - Nie zgadzam się z panem. Zawsze jesteśmy w drugiej turze. Proszę zwrócić uwagę, że w 2002 roku to kandydat RdR-u Jerzy Słowiński wygrał wybory z kandydatem Forum Samorządowo-Gospodarczego Jackiem Łęskim. Jerzy Słowiński był prezydentem przez trzy kadencje.

 Ma pan przekonanie, że pan wygra tym razem?

 - Uważam, że mam dużą szansę. Poprzednio nie udało się o włos. Liczę na to, że mieszkańcy mi zaufają.

 Budował pan poprzednią kampanię na krytyce prezydenta. To naturalne. Ale teraz Anny Milczanowskiej nie będzie. Komunikat dla wyborców, że w mieście jest źle i pan to naprawi, może nie wystarczyć, bo to samo będą powtarzali wszyscy kandydaci.

 - Nie zgodzę się, że budowaliśmy kampanię na krytyce. Merytorycznie odnosiliśmy się do działań prezydenta. Ja, jako Jarosław Ferenc, pierwszy przedstawiłem program dla Radomska. Zrobiłem to w końcu sierpnia. Wtedy powiedzieliśmy, co chcemy w mieście

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież