21 Aug

SOR

Siedzicie na SOR już tyle godzin, że zupełnie zwariowaliście. Podchodzicie do lady. Już nie liczycie, który to raz.
- Przepraszam, co dalej ze mną będzie?
- A jak się pan nazywa?
Podajecie nazwisko i od razu po twarzy lekarki dyżurnej widzicie, że coś poszło nie tak.
- Dlaczego pan jest w piżamie?
- Kazaliście mi się przebrać, dwa razy pytałem…
- A… to chodziło o tego drugiego pana… On też ma wąsy i myśleliśmy, że to on.

Cały tekst w najnowszym wydaniu Gazety Radomszczańskiej. Od czwartku w punktach sprzedaży, e-wydanie na radomszczanska.pl 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież