19 Oct
  • DDD

BARSKI

Gazeta rozmawia z Markiem Barskim

Skąd pomysł na twój mural?
- Zaczęło się od MDK-u i programu Małe Granty. Kiedyś sam tam pracowałem, mam kontakt z tymi ludźmi. Znajoma powiedziała mi o tym konkursie, więc trzeba było coś wymyślić. Zastanawiałem się i pomyślałem: mural. I to się spodobało.
To jest czwarty mural w mieście? Różewicz, Sojczyński i ten przy Przedborskiej, trochę schowany, i teraz twój. Dobrze liczę? Nie ma chyba więcej?
- Nie kojarzę innych. Zawsze trzeba jednak liczyć jeszcze te na Guberni (dzielnica bloków między Piastowską a Prymasa Wyszyńskiego i Jagiellońską - dop. red.). Tam był Egipt, piramidy. I pewnie jeszcze kilka innych.
Liczę je, ponieważ na przykład w Łodzi z murali zrobiono turystyczną atrakcję i prawie znak rozpoznawczy tego miasta. Czy Radomsko ma szansę, żeby zaistnieć w takiej ulicznej, czyli dostępnej dla każdego przechodnia, sztuce?
- Murale są fajne, ale mogłoby być z tym znacznie lepiej. Powodem jak zawsze jest brak pieniędzy. Ściana się znajdzie. W MDK-u znów ogłoszono konkurs na mural. Ktoś wygra i dostanie 500 zł do kieszeni plus zwrot kosztów. Jeżeli wie się, ile kosztuje wykonanie muralu w Łodzi, a tam jest 50 zł za metr kwadratowy, i to jest minimum, to widać, że 500 zł za kilka dni pracy szałem nie jest. I to jeszcze kwota wygrana w konkursie. Jeśli taki mural zostałby po prostu zamówiony, musiałby kosztować kilka tysięcy złotych. W innych miastach za 500 zł nikt nie będzie się nawet zastanawiał, czy wziąć udział w konkursie.

Cały tekst w najnowszym wydaniu Gazety Radomszczańskiej. Od czwartku w punktach sprzedaży, e-wydanie na radomszczanska.pl 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież