21 Aug

CECOT

Gazeta rozmawia z trenerem RKS Radomsko Edwardem Cecotem

Dlaczego wybrał pan ofertę RKS-u, czyli klubu, który jakby nie patrzeć z kretesem spadł z IV ligi?
- Do klubu ściągnął mnie prezes Pawelec, który przedstawił mi odpowiednie perspektywy. Mamy ambitny plan walki o awans do IV ligi, a później może o coś więcej. Lubię wyzwania. Miałem również propozycję pracy w IV lidze, ale w drużynie która nie walczyłaby ani o awans, ani o uniknięcie degradacji. Wybrałem klasę okręgową, gdyż chciałem o coś walczyć, aby był jakiś dreszczyk emocji.
I coś tam do CV dopisać?
- Myślę, że przy takim moim piłkarskim CV ewentualny taki awans z okręgówki do IV ligi będzie znikomym osiągnięciem (śmiech), ale na pewno będzie duża satysfakcja.
Jakby nie patrzeć, pańska kariera piłkarska była bardzo bogata i za darmo nie przyszedł pan do Radomska. Zdradzi Pan jakie pieniądze wchodzą w grę?
- Nie zdradzę, ale nie są to jakieś wielkie pieniądze. Nie robię tego głównie dla pieniędzy, bo nie muszę. Chodzi o to żeby, była adrenalina, żeby coś się działo i grało się o coś, a każdy mecz będzie miał swoją stawkę.
Skoro nie robi pan tego dla pieniędzy, to z czego się pan utrzymuje? Może jest pan również nauczycielem, bądź pracuje w jakiejś szkółce piłkarskiej?
- W szkółce piłkarskiej w Bełchatowie pomagam Jackowi Popkowi, ale jest to wolontariat. Natomiast mam swoją działalność gospodarczą. Prowadzę firmę, która sprzedaje klubom sprzęt sportowy. To jest w tej chwili moje główne źródło utrzymania.

Cały tekst w najnowszym wydaniu Gazety Radomszczańskiej. Od czwartku w punktach sprzedaży, e-wydanie na radomszczanska.pl 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież