21 Jul

 Quad

Przyszli tylko po quada. Trwające dwie godziny włamanie i kradzież nagrały kamery monitoringu. Właściciel szuka sprawców. Wyznaczył 5000 złotych nagrody

Poniedziałek, godzina 8.30, Stanisławice gmina Gidle. Nasz czytelnik jeszcze śpi. Dzwoni telefon. To sąsiadka. - Pyta, czy rozbierałem sobie betonowy płot - opowiada mężczyzna. - Poszedłem sprawdzić. I rzeczywiście, trzy betonowe płyty zostały ściągnięte i ułożone z boku. Wiatr na pewno by ich nie przewrócił.
Mężczyzna wraca, przechodzi koło garażu i zauważa, że małe okienko jest otwarte. - Pomyślałem, że z garażu nie mogło nic zginąć, bo przecież brama do niego jest zamknięta, brama wjazdowa na podwórko też.
Pilot do bramy garażowej nie działa. Nasz czytelnik wchodzi więc bocznymi drzwiami. - Samochód stoi, kosiarki stoją i wtedy zobaczyłem, że nie ma quada. Podnieśli bramę od garażu, wyprowadzili go, i z powrotem zamknęli.
Posesja wyposażona jest w monitoring. Na nagraniu widać, że złodziei jest trzech, w wieku około 40, 50 lat. Nie mają zasłoniętych twarzy. Widać, że jedną z kamer przekrzywiają, ale nie wiedzą o innych. O 1.40 przez okienko dostają się do garażu. Po godzinie wyprowadzają charakterystycznego żółtego quada. Niestety, właściciel dokumenty i kluczyki trzymał w schowku. Do kompletu kradną jeszcze kask. Kolejną godzinę męczą się z przepchnięciem quada przez dziurę w ogrodzeniu i dwumetrową tuję, która rośnie w tym miejscu. Prawdopodobnie pojazd zawiesił się na dolnej betonowej płycie.

 

Czytaj w najnowszym wydaniu Gazety Radomszczańskiej. Od czwartku w punktach sprzedaży i na radomszczanska.pl

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież