21 Jul

 Skrzyzowanie

Miał być poważny, choć zwyczajny drogowy remont, zrobiła się sprawa polityczna z wyborami prezydenta w tle. Przebudowa skrzyżowania Brzeźnicka/Piastowska/Krakowska została przesunięta na 2018 rok. Stojący w korkach radomszczanie nie będą wtedy mieli najlepszych humorów. A kandydaci na prezydenta będą szukać haków na przeciwników. Drogowy armagedon świetnie się do tego nada

- Zasadnicze roboty ruszą po zakończeniu okresu zimowego. Tak wygląda ta sprawa na dziś - mówi o kolejnym przesunięciu terminu rozpoczęcia przebudowy skrzyżowania Krakowska-Brzeźnicka-Piastowska i budowy ronda przy MDK rzecznik łódzkiej GDDKiA.
Kilka tygodni temu Maciej Zalewski, rzecznik prasowy łódzkiej Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zapewniał nas, że co prawda nie w czerwcu, ale prace ruszą niebawem. Bo trwają ostatnie uzgodnienia z projektantem i na dniach ogłoszony zostanie przetarg, a potem wyłoniony wykonawca inwestycji. Jej wartość to ok. 15 mln zł. Tyle przywiozła do Radomska jeszcze w lipcu 2016 roku poseł PiS Anna Milczanowska. Na konferencji prasowej z udziałem wiceministra infrastruktury i budownictwa Jerzego Szmita mówiła o pieniądzach, które rząd zgodził się wydać w Radomsku. Wtedy twierdzono, że prace ruszą lada moment, a zakończą się pod koniec 2017. Do końca 2016 nie wydarzyło się nic, na początku roku mówiono, że przebudowa rozpocznie się wiosną, potem, że w wakacje. Kiedy pojawiły się informacje o tym, że być może z inwestycji w ogóle zrezygnowano, od rzecznika słyszeliśmy zapewnienia, że nie jest ona zagrożona, a pewne opóźnienia wynikają z koniecznych uzgodnień.
Mieszkańcy usłyszeli, że w tym roku czeka ich drogowy koszmar. Kilka miesięcy temu Jacek Szkup, kierownik Rejonu Dróg Krajowych w Radomsku, radził powiatowym radnym, żeby nie martwili się brakującą obwodnicą i tym, że niedługo ruszyć ma budowa autostrady A1, w miejscu gdzie wciąż jest jeszcze tzw. Gierkówka. - Będziemy mordować Radomsko - tak opisał wtedy przebudowę największego i najbardziej ruchliwego skrzyżowania w mieście. Tu krzyżują się dwie drogi krajowe DK42 i DK91. Jednak na korki i frustrację tych, którzy w nich utkną, trzeba będzie jeszcze poczekać, co zapewne kierowców nie martwi. Może poza tymi, którzy chcieliby jednak przebudowy, bo skrzyżowanie w obecnym stanie i tak potrafi się świetnie zakorkować, zwłaszcza w dni targowe.

 

Czytaj w najnowszym wydaniu Gazety Radomszczańskiej. Od czwartku w punktach sprzedaży i na radomszczanska.pl

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież