12 Dec

 elektryk

Prokuratura postawiła zarzuty nauczycielowi, który miał romans z 17-letnią uczennicą i wicedyrektorowi Zespołu Szkół Elektryczno--Elektronicznych. Swoje dochodzenia w tej sprawie, do czasu zakończenia pracy przez prokuratora, zawiesiło łódzkie Kuratorium Oświaty. A nasi rozmówcy komentują: - Trudno to będzie obronić w sądzie

O romansie jednego z nauczycieli z uczennicą Elektryka pisaliśmy tydzień temu. Przedstawiliśmy to, co udało się nam ustalić. Na początku 2014 roku ksiądz, z którego parafii pochodziła uczennica, zdobył nielegalnie hasła do jej konta na Facebooku i poczty elektronicznej. Do marca ksiądz zbierał dowody romansu, czyli kopiował treść rozmów z komunikatora, treść maili i zdjęcia. Wklejał je do dokumentu w programie biurowym. Tak powstało około 170 stron wydruków. Ksiądz najpierw powiadomił o niewłaściwych kontaktach między nauczycielem a uczennicą swojego proboszcza, potem dyrektora szkoły w swojej parafii, ten poinformował o sprawie dyrekcję Elektryka. Odbyły się spotkania z uczennicą, jej rodzicami oraz nauczycielem. Wszyscy zapewnili, że nie dzieje się nic złego, że chodzi o pomoc w nauce. W grudniu 2016 r. ksiądz złożył w łódzkim kuratorium oświaty kilkustronicowe zawiadomienie o romansie. Wszczęto procedury.
Z naszych informacji wynika, że po tym czasie ksiądz nie był już w stanie wskazać dokładnie, kiedy i z kim rozmawiał o tej sprawie, bo myli niektóre osoby. Łódzkie kuratorium wezwało na rozmowy dyrektorów, a jednocześnie skierowało sprawę do Prokuratury Rejonowej w Radomsku. Na początku maja zawieszono nauczyciela. Rozpoczęto postępowanie wyjaśniające wobec wicedyrektora, dyrektora i nauczyciela. Wobec dwóch pierwszych w kierunku nierzetelnego rozpatrzenia sprawy. Wobec nauczyciela w kierunku uchybienia godności nauczyciela. Teraz jednak kuratorium czeka na decyzje prokuratora prowadzącego dochodzenie.

 

Więcej czytaj w najnowszym wydaniu Gazety Radomszczańskiej

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież