27 May

 Swinie

Mieszkańcy wsi Bogusławów i Myśliwczów w gminie Wielgomłyny protestują przeciw budowie olbrzymiej chlewni na kilkadziesiąt tysięcy świń. Skarżą się, że nikt ich o sprawie nie informuje i z nimi nie rozmawia. Gazeta dotarła do inwestora. Ten odpowiada: nie chlewnia, tylko ferma zarodkowa z centrum dydaktycznym. Nie na 35 hektarach, tylko na kilku. Nie kilkadziesiąt tysięcy świń, tylko kilka. I bez żadnego smrodu, bo z instalacją biogazową, która eliminuje odór

Sprawa wybuchła na początku ubiegłego tygodnia, przypadkiem. Jeden z mieszkańców gminy spotkał się z wójtem, by poskarżyć się na meliorację.
- Rzeczywiście, trzeba to poprawić, ale to jest nic w porównaniu do tego, co was czeka - usłyszał.
- Co nas czeka? - spytał mieszkaniec.
- Jak ta inwestycja dojdzie do skutku, to tu powietrza u was nie będzie.
O jaką inwestycję chodzi? Mieszkaniec porozmawiał z sąsiadami. Nikt nic nie wiedział. Podniósł się raban, zażądano spotkania informacyjnego. Odbyło się w ubiegły czwartek w urzędzie gminy. Miał być obecny inwestor, ale nie przyszedł (Gazeta ustaliła, że to jedynie właściciel gruntów, inwestorem jest ktoś inny, piszemy o tym niżej).
Co usłyszeli mieszkańcy? Że jest już cały plan inwestycji, że stanie tam kilkanaście budynków na 35 hektarach, trzy lub cztery budynki, w których mają być same maciory, w każdym po osiem tysięcy sztuk. Ma być też kombinat odchowu prosiąt oraz biogazownia i spalarnia śmieci skażonych. Jednym słowem: wytrzymać będzie ciężko. Bo smród i skażona woda.
Zweryfikowaliśmy te informacje. Ustaliliśmy, kto jest inwestorem i co zamierza zbudować.
Najpierw jedziemy na miejsce. Tereny piękne, wokół pola i lasy. W okolicach gospodarstwa, ale też domy letniskowe. Niektóre postawili przyjezdni aż ze Śląska. Z Wielgomłyn do wsi Myśliwczów są dwa kilometry, do Bogusławowa kolejne dwa. Tam już można dojechać tylko szutrową drogą, pełną dziur. 35 hektarów pod inwestycję to pola otoczone z dwóch stron lasem. Na skraju stoi kilka zabudowań. - Przed wojną mieszkali tu Holendrzy. W wojnę Niemcy, a potem Polacy - opowiadają mieszkańcy. - Tu była ładna wioska, był kościół, szkoła, cmentarz ewangelicki.

 

Więcej czytaj w najnowszym wydaniu Gazety Radomszczańskiej

 

Komentarze   

0 #1 Wiesława 2017-08-06 08:42
Nie wierzę,że Sołtys Myśliwczowa nie dostal informacji.Pani ta została właśnie włascicielką gruntów we wsi Rogi.Ciekawe,Kto to jest i o co w tym wszystkim chodzi.O pieniądze ,to na pewno,ale drugie dno zapewne w tym wszystkim jest
Cytować | Zgłoś administratorowi

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

AKTUALNOŚCI

  • Majówka z Unią [REKLAMA] +

    Z kuponem do Brukseli Twój Read More
  • Pozostał mi smutek i ciężki żal +

    Nie zapowiadało się, by osiągnął Read More
  • Gdy chora dusza, dzwoń do Janusza +

    Do Radomska przeprowadził się 30 Read More
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21
  • 22
  • 23
  • 24
  • 25
  • 26
  • 27
  • 28
  • 29
  • 30
  • 31
  • 32
  • 33
  • 34
  • 35
  • 36
  • 37
  • 38
  • 39
  • 40
  • 41
  • 42
  • 43
  • 44
  • 45
  • 46
  • 47
  • 48
  • 49
  • 50