12 Dec

 Elektryk

Romans nauczyciela Elektryka z uczennicą to kolejna sprawa, w której pojawiają się szkoła, uczennica i słowo „molestowanie”. Gazeta bada ją od stycznia. Molestowanie wykluczyliśmy, ale do tej pory nie zdecydowaliśmy się na publikację, bo mamy więcej pytań niż odpowiedzi. W ubiegłym tygodniu nauczyciel został zawieszony, ma w kuratorium postępowanie dyscyplinarne. Sprawą zajmuje się też prokuratura

Temat wybuchł w poniedziałek. Portal radomsko.naszemiasto.pl ujawnił, że jeden z nauczycieli Elektryka został zawieszony. Ma postępowanie dyscyplinarne w kuratorium, dotyczące kontaktów z uczennicą.
O sprawie z Elektryka dowiedzieliśmy się w drugiej połowie stycznia tego roku, z kręgów zbliżonych do nadzoru oświatowego, dwa tygodnie po publikacji tekstu „Molestowanie, ksiądz, dziecko i SMS-y”. Opisaliśmy tam, jak przez kilka miesięcy z telefonu proboszcza słano wiadomości nagabujące seksualnie 14-letnią uczennicę. Kuria zawiesiła proboszcza jeszcze w dniu naszej publikacji, dziś dyrektorka ZSG nr 7 ma postępowanie dyscyplinarne za to, że nie powiadomiła o sprawie organów ścigania, a prezydent miasta zawiesił ją w obowiązkach dyrektora i nauczyciela.
W pierwszej wersji, którą poznaliśmy, sprawa wyglądała tak: nauczyciel Elektryka molestował uczennicę, o sprawie wiedział dyrektor szkoły, ale nie zareagował. Schemat identyczny jak w Siódemce. O sprawie miało wiedzieć grono nauczycielskie, część rodziców, miało się odbyć nawet spotkanie dyrekcji z rodzicami klasy, do której chodziła ta uczennica, na którym rodzice domagali się reakcji. Usłyszeliśmy także, że dyrektor był w tej sprawie przesłuchiwany przez jakąś komisję w kuratorium.
Zaczęliśmy sprawę badać. Taka praca polega na rozmowach i weryfikowaniu wersji. Osoby, których sprawa dotyczy, konfrontujemy z zebranym materiałem na końcu. Szybko okazało się, że nie ma tu mowy o molestowaniu dziecka. W chwili zdarzenia - proceder miał trwać pewien czas - uczennica miała 17 lat. Kodeks karny w paragrafie 200 penalizuje (karze) obcowanie płciowe i doprowadzenie do innych czynności seksualnych małoletniego poniżej lat 15. Te czyny uznaje za pedofilię. Współżycie dorosłego z osobą powyżej 15. roku życia, o ile zaszło przy dobrowolności obu stron, karalne nie jest. Ale tu chodziło o nauczyciela i szkołę. Sprawdziliśmy tę relację. W prawie nie istnieją żadne przepisy mówiące o zakazie bliższych relacji nauczyciel - uczeń. Jedynym aktem prawnym, zawierającym podobne regulacje, jest karta nauczyciela, która w artykule 6. mówi m.in. że nauczyciel powinien wspierać ucznia w rozwoju i dbać o kształtowanie u uczniów postaw moralnych. Sformułowania są ogólne i nieprecyzyjne. Jest jeszcze artykuł 75., mówiący o odpowiedzialności za uchybienie godności zawodu. I to właśnie on może być podstawą do prowadzenia postępowania dyscyplinarnego przez kuratorium w podobnych sprawach.

 

Więcej czytaj w najnowszym wydaniu Gazety Radomszczańskiej

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież