19 Oct
  • DDD

 komunia

O ile pierwotnie upominek komunijny miał być pamiątką, przypominać o uroczystości, o tyle teraz chodzi tylko i wyłącznie o przyjemność. Króluje elektronika. Dominują smartfony i tablety, konsole do gier, telewizory, rodzice chrzestni decydują się na laptopy

Pierwsza komunia święta, przynajmniej w Polsce, miała zawsze dwa wymiary. Pierwszy to ten religijny, o którym trudno wiele powiedzieć, bo to indywidualna sprawa. Każdy pierwszą spowiedź i przyjęcie komunii świętej przeżywa na swój sposób. Drugi wymiar jest bardziej widoczny i nietrudno czasami odnieść wrażenie, że to jest punkt centralny, że wszystko robi się dla przyjęcia i prezentów. Tak jest od lat. Co nie oznacza, że wokół spraw okołokomunijnych nie zachodzą zmiany.

Przygotowania
Przygotowywanie do komunii wymaga całej logistyki. Swoim trybem idą przygotowania od strony religijnej. Według przepisów kościelnych, do pierwszej komunii świętej można przystąpić mając minimum osiem lat. Sporo zamieszania narobiła reforma szkolna i zróżnicowanie wieku posyłania dzieci do szkoły. Dziś wiele dzieci do komunii przystępuje w trzeciej klasie. Gdy do tego dodamy niż demograficzny, dochodzi do sytuacji, że w danym roku nie ma dzieci gotowych do przyjęcia sakramentu i uroczystości w parafii nie ma. Odbywa się w roku następnym, dla dwóch roczników.
Gdy zaczynają się przygotowania religijne, a nawet wcześniej, do pracy zabierają się rodzice, a i rodzice chrzestni i dziadkowie też już mają o czym myśleć. Wszystko przez zwyczaj obdarowywania dziecka i przygotowania uroczystego obiadu lub przyjęcia dla gości.
Przed laty zapraszało się do domu. Obiad można przygotować samemu, można też zamówić gotowe potrawy w firmie cateringowej. Wszystko, co potrzebne, zorganizuje firma. To bardzo popularne rozwiązanie i firmy cateringowe nie narzekają na brak zamówień. Ale o takim rozwiązaniu należy pomyśleć przynajmniej rok wcześniej. Jeszcze wygodniejsze jest zorganizowanie przyjęcia w wynajętej sali. Decydując się na taką opcję, trzeba o niej pomyśleć nawet dwa lata wcześniej. Koszty uzależnione od liczby gości i samego menu.

 

Więcej czytaj w najnowszym wydaniu Gazety Radomszczańskiej

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież