20 Sep

 strajkznp

Strajkowało 35 szkół i placówek oświatowych oraz dwie szkoły filialne. W sumie 784 osoby. To bilans piątkowego protestu przeciw likwidacji gimnazjów w Radomsku i powiecie

Adam Młynarski, szef Związku Nauczycielstwa Polskiego w Radomsku ocenia, że ogólnopolski strajk może nie przyniesie przełomu, ale na pewno da rządowi do myślenia. - To bardzo wyraźny sygnał. Jesteśmy przeciwni, zwłaszcza jeśli chodzi o tempo wprowadzania reformy i jej jakości, która jest mówiąc delikatnie mocno wątpliwa - mówi Gazecie.
Do strajkujących szkół przyszło tego dnia po kilkoro dzieci. Do ZSG nr 1 troje, do czwórki - ośmioro, do szóstki - troje. Do ZSG nr 7 i 5 nie wybrał się żaden uczeń. Aż 62 uczniów pojawiło się w ZSG nr 2, ale dlatego, że jechali na wycieczkę, a skoro była zaplanowana, to musiała się odbyć. Oczywiście pod opieką nauczycieli. W Zespole Szkół Elektryczno-Elektronicznych przyszło 66 osób, dla których zorganizowano zajęcia przygotowujące do matury.
Najwięcej dzieci było tego dnia w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Dobryszycach, gdzie strajkowało tylko siedmioro nauczycieli. Dyrektor podjął więc decyzję, że lekcje będą odbywały się normalnie, a strajkujących zastąpią inni nauczyciele.

 

Więcej czytaj w najnowszym wydaniu Gazety Radomszczańskiej

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież