18 Jan

 Przystanek

Tu nikt nie myśli po gospodarsku - mówi o przystanku MPK przy ul. Krasickiego pasażerka, która często z niego korzysta. A rzecznik prasowy starostwa, bo Krasickiego to droga powiatowa, mówi, że udało się porozumieć z miastem i oba samorządy wspólnie zapłacą za utwardzenie terenu

chę dalej i to była lepsza lokalizacja - mówi radomszczanka, która po mieście porusza się autobusami. - Tam wysiadali pracownicy okolicznych firm, ale i dla mieszkańców było wygodniej. Potem go przenieśli i wszyscy mają dalej. To znaczy oprócz jednego pana, który przyjeżdża do DPS-u. Ale on porusza się na wózku i teraz grzęźnie w błocie, bo przystanek to tylko słupek z tabliczką i rozkładem jazdy - opowiada kobieta. - Ja już nie mówię o ławce czy wiacie, która osłoniłaby pasażerów od deszczu i wiatru. Nam się marzy nie stać na asfalcie czekając na autobus, bo stanie na poboczu oznacza stanie po kostki w błocie.

 

Cały tekst w najnowszym wydaniu Gazety Radomszczańskiej. Od czwartku w punktach sprzedaży, e-wydanie na radomszczanska.pl

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież