22 Oct

 nowakowska

To jest jedna z najgorszych rzeczy, jaka przydarzyła się nam na etapie chorób i postępu. Rozdzielanie rodziny. Małe dziecko leczyło się w towarzystwie lekarza, pielęgniarki i innych dzieci, a rodzic był wizytującym. Po pierwsze to jest okrutne, bo nawet w naturze taka sytuacja się nie zdarza. - Gazeta rozmawia z radomszczanką Katarzyną Nowakowską, dyrektorem wykonawczym fundacji Ronalda McDonalda w Polsce, która znalazła się w finale społecznej akcji „Kobiety Kobietom” miesięcznika Uroda Życia

GAZETA: Jak to się stało, że trafiła pani do fundacji Ronalda McDonalda?
KATARZYNA NOWAKOWSKA: - Rzeczywiście interesuje to pana?
Pytam, ponieważ zastanawiam się, jak wielu radomszczan wie, oczywiście poza pani rodziną i przyjaciółmi, co pani robi?
- Nie uwierzyłby pan…
Aż tak wielu?
- W szpitalu, największym szpitalu pediatrycznym w Międzylesiu, najnowocześniejszym szpitalu w Polsce, co kilka tygodni spotykam radomszczan na leczeniu. Przyjeżdżają do Warszawy z wielu powodów. Po pierwsze, bo kardiologia, po drugie, bo wybitna gastroenterologia, diabetologia, bo kompleksowo zajmujemy się dziećmi z nadwagą, z wtórną anoreksją, w ogóle dziećmi z problemami układu pokarmowego. A to jest gigantyczny kłopot. Ci ludzie nie jadą do Łodzi, wiedzą doskonale, że jeśli to będzie długi pobyt to lepiej przyjechać do Warszawy, bo myśmy tutaj, jako fundacja, sfinansowali 530 łóżek dla rodziców przy 530 łóżkach dla dzieci. I wszyscy wiedzą, że to jest jedyny szpital w Polsce, gdzie są tylko sale jedno i dwuosobowe. I to też jest zasługa fundacji.

 

Więcej w najnowszym wydaniu Gazety Radomszczańskiej

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

AKTUALNOŚCI

  • [nieoficjalne] Skład rady miasta +

    Znamy nieoficjalne wyniki wyborców do Read More
  • Debata +

    Relacja z Debaty Prezydenckiej Gazety Read More
  • Oni swoją szansę już mieli +

    Pan wzbudza emocje?- Podczas rozmów Read More
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21
  • 22
  • 23
  • 24
  • 25
  • 26
  • 27
  • 28
  • 29
  • 30
  • 31
  • 32
  • 33
  • 34
  • 35
  • 36
  • 37
  • 38
  • 39
  • 40
  • 41
  • 42
  • 43
  • 44
  • 45
  • 46
  • 47
  • 48
  • 49
  • 50