13 Dec

krakowska

Kilku właścicieli sklepów i firm znajdujących się przy ulicy Krakowskiej, dokładnie na odcinku, który został zamknięty, bo jest w trakcie przebudowy, proszą prezydenta Jarosława Ferenca o pomoc. Napisali petycją o zmniejszenie podatku gruuntowego

Andrzej Koper, ktory prowadzi bar, mówi, że odkąd rozpoczęły się prace, jego obroty spadły o 70 procent. Nie ma zysków, za to są koszty i zobowiązania. Gorzej, że coraz trudniej utrzymać stałych klientów. Jesli nie można do jego baru podjechać samochodem ludzie wybierają inne miejsca. Zastanawia się ile jeszcze może wytrzymać. Miesiąc? Może dwa? A potem? Pewnie będzie musiał kogoś zwolnić. 

On i inni przedsiębiorcy maja jednak nadzieję, że prace na tym odcinku w końcu rozpoczną się na dobre i skończą jak najszybciecj. Bo jak na razie to nic się tu nie dzieje. A życie na tym fragmencie Krakowskiej będzie toczyć się jak dawniej. Teraz czekają na odpowiedź prezydenta. I jeśli nie będzie ona pozytywna, to nie wiadomo, czy za kilka miesięcy ktoś tu jeszcze będzie prowadził jakiś biznes. - Nie może być tak, że z nami się o tym w ogóle nie rozmawia. Nie pyta, nie uzgadnia. Poświęca się nas. A  można było to robić etapami, tak, żeby jednak zachować możliwość dojazdu i dać nam szanse na przeżycie - mówi pan Andrzej.

 

Komentarze   

+1 #1 Maco 2018-08-09 13:26
Dokładne taka sama sytuacja miała miejsce na ul .Reymonta w okolicy dworca PKP niestety ówczesne władze wraz za obecną kandydatką na Prezydenta Radomska miały nas przedsiębiorców w dup.. . Jedyny ich tekst to "robimy to dla was ". Nie liczcie na ich pomoc. No chyba, że na czad remontu zamrozić i. pensje
Cytować | Zgłoś administratorowi

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież