22 Jul

 spalony dom

Metraż niewielki, za to nieszczęść na metr kwadratowy co niemiara. Ten, kto rozdaje ludziom w życiu problemy, uznał, że jeszcze przynajmniej jeden się zmieści. No i zesłał go. Pożar. Zabrał im w kilka minut ten mały drewniany domek. I wszystko inne

Podobno biednemu zawsze wiatr w oczy. Nie dosyć, że jest biedny, to nieszczęścia ciągną do niego jak magnes do metalu. Praca raz jest, raz jej nie ma. Są problemy ze zdrowiem. Na męża nie można liczyć, pije, więc lepiej go nie mieć niż żyć z takim pod jednym dachem. I mieszkać blisko siebie, ale jednak osobno. Im, zanim się rozeszli, urodziło się kilkoro dzieci. Są już dorosłe, niektóre od dawna na swoim. Ale nie wszystkie. Kolejne próbują iść na swoje, ale się nie udaje. Gdzie mają wrócić jak nie do matki?
Jest jeszcze jedna opcja, ta najgorsza. Przez chorobę nie można nigdzie się ruszyć. Niepełnosprawny zawsze zdany na innych, sam przy sobie nie zrobi nic. Wnuki, trzecie pokolenie w rodzinie, też mają problemy zdrowotne. Do tego powichrowane życie osobiste. Małżeństwa jakoś się nie udają. Najpierw rodzicom, potem dzieciom. Tak jak córce, która też musiała od partnera uciekać. Razem z dwojgiem małych dzieci.

 

Cały tekst w najnowszym wydaniu Gazety Radomszczańskiej. Od czwartku w punktach sprzedaży, e-wydanie na radomszczanska.pl

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

AKTUALNOŚCI

  • Tajemnice kampanii prezydenta Ferenca [całość] +

    „Człowiek z Warszawy”, który robił Read More
  • Radomsko gotowe na półmaraton +

    Nazwa: I Radomszczański Półmaraton. Data: Read More
  • Bugdal: nie dystansuję się od RdR +

    Gazeta rozmawia z Kamilem Bugdalem, Read More
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21
  • 22
  • 23
  • 24
  • 25
  • 26
  • 27
  • 28
  • 29
  • 30
  • 31
  • 32
  • 33
  • 34
  • 35
  • 36
  • 37
  • 38
  • 39
  • 40
  • 41
  • 42
  • 43
  • 44
  • 45
  • 46
  • 47
  • 48
  • 49
  • 50