11 Dec

 stefanczyk

Rozmowa z wychowankiem dawnego RKS Radomsko, piłkarzem Wisły Płock, Cezarym Stefańczykiem

Pamiętasz kiedy ostatnio dłużej rozmawialiśmy?
- Nietrudno to ustalić. W 2005 roku, kiedy jeszcze grałem w Radomsku.
Ile dokładnie zaliczyłeś spotkań w juniorskich reprezentacjach Polski?
- Jeździłem z kadrą na turnieje np. do Petersburga, gdzie przez 12 dni graliśmy 5-6 meczów. Tak więc w sumie uzbierało ich się około 14-15.
Zapowiadałeś się więc bardzo dobrze. W młodym wieku liczyłeś, że zrobisz większą karierę i z czasem przebijesz się do reprezentacji seniorów?
- Na pewno jeśli grasz w jakiejś juniorskiej reprezentacji, to jesteś w grupie kilkunastu najlepszych zawodników Polsce w danym roczniku. Wiadomo, że każdy o tym marzy. Nie znam kogoś takiego, kto nie marzyłby o grze w pierwszej reprezentacji. Obserwując tych chłopaków, którzy wcześniej bądź później rozegrali w młodzieżowych reprezentacjach po 40-50 spotkań, a nie zaistnieli nawet na poziomie ekstraklasy, jak choćby moi koledzy Michał Ćmich czy Maciej Papież, mogę powiedzieć, że niczego nie żałuję i jestem w miarę zadowolony z tego jak potoczyła się moja przygoda z piłką nożną.

Cały tekst w najnowszym wydaniu Gazety Radomszczańskiej. Od czwartku w punktach sprzedaży, e-wydanie na radomszczanska.pl

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież