17 Aug

 stefanczyk

Rozmowa z wychowankiem dawnego RKS Radomsko, piłkarzem Wisły Płock, Cezarym Stefańczykiem

Pamiętasz kiedy ostatnio dłużej rozmawialiśmy?
- Nietrudno to ustalić. W 2005 roku, kiedy jeszcze grałem w Radomsku.
Ile dokładnie zaliczyłeś spotkań w juniorskich reprezentacjach Polski?
- Jeździłem z kadrą na turnieje np. do Petersburga, gdzie przez 12 dni graliśmy 5-6 meczów. Tak więc w sumie uzbierało ich się około 14-15.
Zapowiadałeś się więc bardzo dobrze. W młodym wieku liczyłeś, że zrobisz większą karierę i z czasem przebijesz się do reprezentacji seniorów?
- Na pewno jeśli grasz w jakiejś juniorskiej reprezentacji, to jesteś w grupie kilkunastu najlepszych zawodników Polsce w danym roczniku. Wiadomo, że każdy o tym marzy. Nie znam kogoś takiego, kto nie marzyłby o grze w pierwszej reprezentacji. Obserwując tych chłopaków, którzy wcześniej bądź później rozegrali w młodzieżowych reprezentacjach po 40-50 spotkań, a nie zaistnieli nawet na poziomie ekstraklasy, jak choćby moi koledzy Michał Ćmich czy Maciej Papież, mogę powiedzieć, że niczego nie żałuję i jestem w miarę zadowolony z tego jak potoczyła się moja przygoda z piłką nożną.

Cały tekst w najnowszym wydaniu Gazety Radomszczańskiej. Od czwartku w punktach sprzedaży, e-wydanie na radomszczanska.pl

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

AKTUALNOŚCI

  • Na szczycie jest miejsce dla każdego +

      To jest jedna z Read More
  • Wypuszczony na króliczka +

      Wiedział, że jest tylko Read More
  • Tak, jesteśmy londyńczykami z Radomska +

    Dla Anglika jestem zbyt polski, Read More
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21
  • 22
  • 23
  • 24
  • 25
  • 26
  • 27
  • 28
  • 29
  • 30
  • 31
  • 32
  • 33
  • 34
  • 35
  • 36
  • 37
  • 38
  • 39
  • 40
  • 41
  • 42
  • 43
  • 44
  • 45
  • 46
  • 47
  • 48
  • 49
  • 50