23 Jun

Lidl

Od pożaru Lidla minęły prawie trzy tygodnie, ale terenu nie uprzątnięto. Okoliczni mieszkańcy skarżą się na zapach zepsutego mięsa. Nadpalonych produktów też nie zabrano, bo ponoć prokuratura wciąż prowadzi swoje czynności. W prokuraturze usłyszeliśmy, że szczegóły poznamy w środę, gdy prokurator zajmujący się sprawą wróci z urlopu.

W połowie maja spłonął sklep Lidla przy Jagiellońskiej. Z pożarem sprawnie sobie poradzono, nikomu nic się nie stało. Do późna w nocy trwało dogaszanie i sprawdzanie pogorzeliska. W ciągu następnych dni teren ogrodzono. Szybko pojawiła się informacja, że sklep zostanie odbudowany, pracownicy dostali inne propozycje tymczasowej pracy w firmie. Klienci sklepu, którzy przyzwyczaili się do robienia zakupów w tym miejscu, muszą się uzbroić w cierpliwość i czekać, aż powstanie tu nowy obiekt. Jednak spalony sklep nie pozwala o sobie zapomnieć.

 

Cały tekst w najnowszym wydaniu Gazety Radomszczańskiej. Od czwartku w punktach sprzedaży, e-wydanie na radomszczanska.pl

Komentarze   

0 #1 Myśliwski pies 2018-06-09 11:39
Jak może coś "brzydko pachnieć"? Jedno przeczy drugiemu. TO ZWYCZAJNIE ŚMIERDZI a smród zgnilizny ze spalonego Lidla czuć w odległości 200 m
Cytować | Zgłoś administratorowi

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

AKTUALNOŚCI

  • Polityka po radomszczańsku: Kałdoński kontra Kosowscy +

    Miejski radny Paweł Kałdoński kontra Read More
  • Rodzina licznikiem podzielona +

    - Dlaczego zakład wodociągów odciął wodę? Read More
  • Rondo plus rudera +

    - Jak to wygląda? - pytają czytelnicy. Read More
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21
  • 22
  • 23
  • 24
  • 25
  • 26
  • 27
  • 28
  • 29
  • 30
  • 31
  • 32
  • 33
  • 34
  • 35
  • 36
  • 37
  • 38
  • 39
  • 40
  • 41
  • 42
  • 43
  • 44
  • 45
  • 46
  • 47
  • 48
  • 49
  • 50