11 Dec

Bartnik

Nie zapowiadało się, by osiągnął jakiś sukces w życiu. Start miał bardzo trudny, ale mimo wszystko zdołał się wybić. Przeżył dwie wojny, pracował społecznie, założył własny interes w Radomsku. A pod koniec życia spisał swoje wspomnienia. Niedawno odnalazła je rodzina.

Władysław Bartnik został sierotą w wieku kilku lat. Rodzice mieszkali we wsi Graby koło Gidel i tam przyszedł na świat 26 maja 1886 roku. - Moi rodzice przenieśli się do wieczności we wczesnym moim dzieciństwie, tak że pamiętam zaledwie śmierć mojej matki i to bardzo słabo. Strony rodzinne opuściłem mając lat 14, z całym dorobkiem ukończenia czterooddziałowej szkoły początkowej. Rok 1899 był ostatnim, który przeżywałem w mojej rodzinnej parafii Gidle. Stoją mi zawsze żywo w pamięci lata dzieciństwa, a w szczególności te chwile, kiedy szedłem na nabożeństwo dziękczynne zakończenia starego roku 1899 do klasztoru oo. dominikanów w Gidlach, aby podziękować Panu Bogu za wszystko dobre z Jego ręki wzięte i prosić Go o łaskę i błogosławieństwo na rok jubileuszowy 1900 i najdalszą nieznaną przyszłość. 

 

Cały tekst w najnowszym wydaniu Gazety Radomszczańskiej. Od czwartku w punktach sprzedaży, e-wydanie na radomszczanska.pl

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież