27 May

 drzewa leszka czarnego 2

- Miasto chciało wyciąć wszystkie drzewa od poczty do baraków - mówi radna Magdalena Spólnicka, która uważa, że takie podejście do zieleni w mieście jest wielkim błędem. Po środowej wizji lokalnej urzędnicy mówią: dobrze, wytniemy tylko kilka, ale jak się któreś przewróci i będą jakieś szkody, to nie będzie można mieć do nas pretensji.

W rejestrze umów w Biuletynie Informacji Publicznej urzędu miasta w Radomsku znaleźliśmy informację o tym, że zapłacono 1340 zł za opinię dendrologiczną drzew rosnących przy Leszka Czarnego. Idziemy na miejsce i wzdłuż bloku nr 19 znajdujemy drzewa, które ponumerowano pomarańczową farbą. Jest ich 20, jedno przy drugim. Drzewa z wyrokami?

Tak twierdzi radna Platformy Dialogu Magdalena Spólnicka, która była tam kilka godzin wcześniej ze swoim klubowym kolegą Markiem Rząsowskim oraz Moniką Andrysiak, naczelnik wydziału inwestycji i Marzeną Proszowską, naczelnik wydziału ochrony środowiska. Miasto miało pomysł na wycięcie wszystkich drzew rosnących przy tej ulicy, mimo że zdecydowana większość jest zdrowa. I posadzenie w ich miejsce klonów. - Jednakowych, bo tak jest ich zdaniem ładnie – mówi radna i dodaje, że na szczęście urzędnicy po rozmowie z dwójką radnych zdanie zmienili i wytną tylko kilka dzew, które rzeczywiście mogą stwarzać zagrożenie.

- Z tego co wiem miasto zamierza wyciąć pięć robinii akacjowych rosnących wcześniej i na nie wyrok został już wydany, chociaż ja bym je oczywiście zostawił - mówi Gazecie dendrolog Ernest Rudnicki, który wykonał wspomnianą wcześniej opinię. - Ja zajmowałem się drzewami, które zostały oznaczone, i większość z tych drzew jest w dobrym stanie. Kilka rzeczywiście, może się przewrócić, bo ich system korzeniowy w tym pasie zieleni nie może się rozrastać, ale pozostałym wystarczy pielęgnacja - wyjaśnia.

Jak mówi nam naczelnik Andrysiak, nie było pomysłu, żeby wycinać wszystkie drzewa, ale trzeba zdawać sobie sprawę, że w zeszłym roku po wichurze kilka aut na parkingu zostało uszkodzonych i ich właścicielom miasto musiało wypłacić odszkodowanie. I dlatego drzewami trzeba się zająć. Ale skoro taka jest wola radnych, to wycięte zostanie tylko kilka tych, które zagrażają bezpieczeństwu.

- Zwróciliśmy się do miasta z wnioskiem, o uporządkowanie pasów zieleni przy Leszka Czarnego, ale nie chcieliśmy wycinania drzew - mówi radna Spólnicka. - Chodziło nam o posadzenie nowych drzew, krzewów i posianie trawy. Zwłaszcza po parzystej stronie, gdzie kiedyś były trawniki, a teraz są dzikie parkingi. Drzewa w mieście, które tonie w smogu, są bardzo potrzebne. Potrzeba nam więcej zieleni, dlatego nie rozumiemy tej chęci wycinania wszystkiego i wszędzie - dodaje. - Cieszę się, że udało się nam w porę zareagować i te drzewa jednak ocaleją.

 

drzewa leszka czarnego

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

AKTUALNOŚCI

  • Majówka z Unią [REKLAMA] +

    Z kuponem do Brukseli Twój Read More
  • Pozostał mi smutek i ciężki żal +

    Nie zapowiadało się, by osiągnął Read More
  • Gdy chora dusza, dzwoń do Janusza +

    Do Radomska przeprowadził się 30 Read More
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21
  • 22
  • 23
  • 24
  • 25
  • 26
  • 27
  • 28
  • 29
  • 30
  • 31
  • 32
  • 33
  • 34
  • 35
  • 36
  • 37
  • 38
  • 39
  • 40
  • 41
  • 42
  • 43
  • 44
  • 45
  • 46
  • 47
  • 48
  • 49
  • 50