18 Feb

 Plutecki

Po kilku latach działalności w samorządzie został radnym miejskim, potem powiatowym. Był najpierw wicestarostą, potem starostą. Radził sobie z opozycją w radzie powiatu, z przeciwnikami we własnej partii. Nawet gdy go zawieszano, czy w końcu wyrzucono z partii, trwał na stanowisku. Stworzył dobry układ polityczny, który w końcu upadł. Odwołali go jego ludzie. Andrzeja Pluteckiego droga na szczyty powiatowej władzy

lat piął się w lokalnej polityce. Najwięcej czasu spędził w starostwie, prawie dwie pełne kadencje na najważniejszych stanowiskach, najpierw jako wicestarosta, potem już w fotelu starosty. Właśnie został odwołany. Pytanie brzmi: czy znalazł się na zakręcie, zalicza chwilowy dołek, czy to już jego polityczny koniec. Wszystko może się jeszcze zdarzyć. Kiedyś nazwaliśmy go w Gazecie „niezatapialnym”. Za jakiś czas przekonamy się, czy było to określenie prorocze.

 

Cały tekst w najnowszym wydaniu Gazety Radomszczańskiej. Od czwartku w punktach sprzedaży, e-wydanie na radomszczanska.pl

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież