17 Nov
  • REKLAMA

 Plutecki

Po kilku latach działalności w samorządzie został radnym miejskim, potem powiatowym. Był najpierw wicestarostą, potem starostą. Radził sobie z opozycją w radzie powiatu, z przeciwnikami we własnej partii. Nawet gdy go zawieszano, czy w końcu wyrzucono z partii, trwał na stanowisku. Stworzył dobry układ polityczny, który w końcu upadł. Odwołali go jego ludzie. Andrzeja Pluteckiego droga na szczyty powiatowej władzy

lat piął się w lokalnej polityce. Najwięcej czasu spędził w starostwie, prawie dwie pełne kadencje na najważniejszych stanowiskach, najpierw jako wicestarosta, potem już w fotelu starosty. Właśnie został odwołany. Pytanie brzmi: czy znalazł się na zakręcie, zalicza chwilowy dołek, czy to już jego polityczny koniec. Wszystko może się jeszcze zdarzyć. Kiedyś nazwaliśmy go w Gazecie „niezatapialnym”. Za jakiś czas przekonamy się, czy było to określenie prorocze.

 

Cały tekst w najnowszym wydaniu Gazety Radomszczańskiej. Od czwartku w punktach sprzedaży, e-wydanie na radomszczanska.pl

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

AKTUALNOŚCI

  • Upili 2-latka. Żubrówką +

      Dwaj mieszkańcy gm. Kamieńsk Read More
  • Śmierdzący problem +

      Budzimy się w sobotę Read More
  • Przerwana autostrada +

      Pojechać za trzy lata Read More
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21
  • 22
  • 23
  • 24
  • 25
  • 26
  • 27
  • 28
  • 29
  • 30
  • 31
  • 32
  • 33
  • 34
  • 35
  • 36
  • 37
  • 38
  • 39
  • 40
  • 41
  • 42
  • 43
  • 44
  • 45
  • 46
  • 47
  • 48
  • 49
  • 50