18 Feb

Ciecie

Dołączyłam do pozostałych. Też zaczęłam się samookaleczać. Już mi to nie przeszkadzało, że się skrzywdzę. Skrzywdzili mnie znajomi, przez których to wszystko się zaczęło. Czułam obrzydzenie do siebie i do innych. Nie wiem, co bolało bardziej. To, jak się upokarzałam, czy jak torturowałam własne ciało nożem, żyletkami.

Autoagresja u nastolatków. Nie rozmawia się o niej otwarcie, uważa się ją za temat tabu. Psychologowie wyróżniają dwa rodzaje: autoagresję werbalną (psychiczną) i niewerbalną (fizyczną), jednak obie mają na celu wyrządzenie sobie krzywdy. Czy gdyby podjąć się przeprowadzenia zajęć w tym zakresie, można by uratować jakiekolwiek dziecko?

 

Cały tekst w najnowszym wydaniu Gazety Radomszczańskiej. Od czwartku w punktach sprzedaży, e-wydanie na radomszczanska.pl

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież