12 Dec

 Damian

To miał być skok na zakończenie wieczoru. Bawiliśmy się świetnie, w końcu trzeba było jednak iść do domu. Ja nie poszedłem. Skoczyłem, poczułem wodę, potem głowa mi opadła, mogłem tylko ruszać rękami. Już wiedziałem, że stało się coś bardzo złego - Damian Góralski ze Stobiecka Miejskiego wierzy, że wkrótce będzie znowu chodził. I robi wszystko, żeby być gotowym do kosztownej operacji. Pomaga mu rodzina i przyjaciele

O takich historiach czyta się w gazetach, ogląda reportaże w telewizji. Młody człowiek popełnia błąd. Skacze do jeziora, basenu, rzeki. Nie wie, co kryje się pod wodą. Ponosi go brawura, czasem brawura to wynik wypitego wcześniej alkoholu.

 

Cały tekst w najnowszym wydaniu Gazety Radomszczańskiej. Od czwartku w punktach sprzedaży, e-wydanie na radomszczanska.pl

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież