18 Nov
  • REKLAMA

Ferenc Jedrzejczak

Rada nadzorcza PGK zawnioskowała do prezydenta Jarosława Ferenca o kontrolę w spółce. Ta rozpoczęła się w błyskawicznym tempie. Dotyczy pionu podległego wiceprezesowi Jakubowi Jędrzejczakowi. Nasi rozmówcy nie mają wątpliwości: to reakcja na krytyczne opinie Jędrzejczaka, wygłoszone pod adresem prezydenta w wywiadzie dla Gazety Radomszczańskiej.


„ GAZETA: - Czy Jarosław Ferenc jest dobrym prezydentem?
JAKUB JĘDRZEJCZAK: - Odpowiem najprościej, jak mogę: w najbliższych wyborach nie będę na niego głosował. Gdyby był dobrym prezydentem, to bym powiedział, że zagłosuję.
- Grubo.
- Taka jest prawda.”
Te słowa, które padły w wydaniu Gazety Radomszczańskiej z 14 września, wywołały burzę w samorządowo-politycznym światku Radomska. Jakub Jędrzejczak to wiceprezes
największej miejskiej spółki PGK, ale też radny powiatowy Platformy Obywatelskiej. Jego nazwisko pojawia się w kontekście przyszłorocznych wyborów na stanowisko prezydenta Radomska.
Prezydent na te słowa nie zareagował oficjalnie. Ale zareagowała spółka.
Oto, co nieoficjalnie ustaliliśmy:
W ubiegłym tygodniu rada nadzorcza PGK, sama z siebie, zawnioskowała o… kontrolę w spółce. W uchwale wnioskowała do prezydenta o kontrolę odbioru i gospodarowania
odpadami. Ten pion podlega właśnie Jędrzejczakowi. W czwartek kontrolerzy zjawili się w firmie. Rozpoczęli kontrolę, ale też zażądali dostępu do dokumentów innych niż te dotyczące gospodarowania odpadami. W poniedziałek rada nadzorcza spółki spotkała się kolejny raz, by rozszerzyć zakres kontroli. Ponieważ był remis w głosowaniu, rada zebrała się kolejny raz - dzisiaj. W końcu uchwałę rozszerzająca zakres kontroli podjęła. Ale, co ważne, wciąż dotyczy ona pionów podległych Jędrzejczakowi.
Nasi nieoficjalni rozmówcy związani ze spółkami miejskimi są jednoznaczni w ocenie tych działań: chodzi o przytarcie uszu konkurentowi w wyborach prezydenckich.
Będziemy informować o sprawie. MAK

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież